Pojazdy udające hulajnogi elektryczne. PSLE w Polsat NEWS ostrzega przed rynkiem poza kontrolą
Rynek lekkiej elektromobilności w Polsce rozwija się bardzo szybko, ale razem z nim rośnie również problem pojazdów, które jedynie przypominają hulajnogi elektryczne. Część z nich trafia do sprzedaży w sposób, który omija podstawowe zasady uczciwej konkurencji, kontroli technicznej oraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo użytkowników.
O tym problemie mówił Andrzej Lesiak, Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Lekkiej Elektromobilności, podczas rozmowy w Polsat News 21 grudnia 2025 roku. Tematem była rosnąca obecność na rynku urządzeń, które z wyglądu mogą przypominać hulajnogi elektryczne, ale swoimi parametrami, masą, mocą i osiągami często wykraczają poza to, czym powinna być legalna hulajnoga elektryczna.
PSLE zwraca uwagę, że problem nie dotyczy samej idei hulajnóg elektrycznych, ale rynku pozostającego poza realną kontrolą. Do Polski trafiają urządzenia sprowadzane w sposób, który może omijać należne cło, VAT oraz standardowe wymogi dotyczące wprowadzania produktów do obrotu. Takie praktyki uderzają bezpośrednio w legalnie działające firmy, które ponoszą koszty podatków, serwisu, gwarancji, zgodności produktu i obsługi klienta.

Jeszcze poważniejszy jest jednak wymiar bezpieczeństwa. Pojazdy sprzedawane jako „hulajnogi”, mimo że osiągają znacznie wyższe prędkości niż dopuszczalne dla hulajnóg elektrycznych, tworzą realne zagrożenie na drogach, chodnikach i drogach dla rowerów. Użytkownik często nie ma świadomości, że kupuje sprzęt, który nie powinien być traktowany jak zwykła hulajnoga do codziennej jazdy po mieście.
W efekcie rośnie liczba niebezpiecznych sytuacji, a skrajne przypadki nadmiernej prędkości zaczynają wpływać na postrzeganie całej branży. Legalne hulajnogi elektryczne, spełniające wymagania techniczne i ograniczenia prędkości, są wrzucane do jednego worka z pojazdami, które nigdy nie powinny być używane w taki sam sposób.
Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności podkreśla, że potrzebne są nie tylko przepisy, ale również skuteczna kontrola rynku, odpowiedzialność platform sprzedażowych oraz edukacja kupujących. Klient powinien wiedzieć, czy kupuje legalną hulajnogę elektryczną, czy pojazd, który jedynie został tak nazwany w ofercie.
Bezpieczeństwo użytkowników zaczyna się jeszcze przed pierwszą jazdą na etapie zakupu, wyboru odpowiedniego sprzętu i zrozumienia, czym dana konstrukcja faktycznie jest. Dlatego konsekwentnie apelujemy o uporządkowanie rynku i odróżnienie legalnych hulajnóg elektrycznych od pojazdów, które działają poza systemem kontroli, szkodząc zarówno użytkownikom, jak i uczciwym przedsiębiorcom.